07.05.2017

FITbreakfast: mój ulubiony kokosowy omlet


Omleciooor timeee! Chociaż jestem zdecydowaną fanką śniadań białkowo-tłuszczowych (co to za mądre określenie i dlaczego w ogóle, przeczytasz TU) i z największą przyjemnością zazwyczaj opitalam ostrą jak skurczybyk jajeczniczkę z chorizo i szynką prosciutto pływającą w morzu masełka klarowanego, to jeśli wcinam słodki omlet na śniadanie, jest on przeważnie także w wersji low-carb - jego bazę najczęściej stanowią jaja oraz mąka kokosowa (zawiera mało węglowodanów i nadaje cudowny lekko kokosowy, słodki posmak) lub wiórki. Mniami! Pyszne i puchate pancakes również można zrobić bez mąki, uwierzysz? Ale... tą tajemnicę zdradzę w innym poście! ;)

Głodny i spóźniony? To czas na szybkie śniadanie w wersji FIT! Jakie to proste! Spróbuj mojego ulubionego omletu i daj znać w komentarzu, czy smakował!

Składniki na 1 omlet:

2 jajka
2 łyżki wiórków kokosowych
1 dojrzały banan
1/2 łyżeczki cynamonu
opcjonalnie 1 łyżka odżywki białkowej

Przygotowanie:

Białka oddziel od żółtek i ubij na sztywną pianę. Banana rozgnieć widelcem na jednolitą papkę, dodaj do piany z białek, dołóż żółtka, wiórki kokosowe, cynamon i odżywkę, następnie całość delikatnie wymieszaj. Usmaż na patelni z obu stron na odrobinie oleju kokosowego. Przekręcaj ostrożnie, omlecik jest delikatny!
Smakuje wyśmienicie z FITnutellą (przepis znajdziesz TU) i borówkami!

Smacznego!
Patsycatsy



02.04.2017

FITbreakfast: zapiekane jaja z boczkiem i jarmużem


Nie ma to jak para jajek z rana... if you know what I mean. Anyway, ile można w kółko, jajecznica i jajecznica i jajecznica, także z dziką rozkoszą prezentuję jej alternatywę! Propozycja na pewno zainteresuje FITświrów, którzy wiedzą co to śniadanie białkowo-tłuszczowe i znają listę jego zalet, którą czyta się dłużej, niż przygotowuje sam posiłek.
A dla tych co są zieloni w temacie, już pędzę z wyjaśnieniem: Śniadanie białkowo-tłuszczowe, czyli takie, którego bazą są, tu niespodzianka, białko i tłuszcz, w przeciwieństwie do ukochanej owsianeczki na mleczku, zatankują Twój bak energią na dużo dłużej i nie powodują skoku cukru we krwi i w efekcie napadu głodu zanim nadejdzie pora drugiego śniadania. Spróbuj jeśli problem Ciebie dotyczy! Opcji jest wiele, nie tylko jajka!


Jaja zapiekane z boczkiem, jarmużem, papryką i pomidorkami

Składniki na 1 porcję:

2-3 jaja
3 plastry boczku
spora garść jarmużu
1/2 czerwonej papryki
garść pomidorków koktajlowych
ulubione przyprawy: pieprz cayenne, czosnek, sól, pieprz, zioła prowansalskie

Przygotowanie:

Jarmuż umyj i porwij. Boczek i paprykę pokrój w paski, pomodorki przekrój na pół. Wszystko przypraw do smaku, przełóż do lekko natluszczonej formy do pieczenia, wbij jajka i wstaw do piekarnika na 180 C i piecz do momentu ścięcia się jaj. Na koniec możesz dodać kiełki, czy szczypiorek do smaku!
Wcinaj i daj znać czy smakowało!

Buziak, P.



26.03.2017

FITbreakfast: czekoladowe naleśniki gf z FITnutellą


Matkoboskoczęstochosko, gluten chyba otrzymał już złoty medal w kategorii Zła Najwyższego wraz z dyplomem za wybitne osiągnięcia w wywoływaniu wszystkich plag egipskich. Wiele mądrzejszych głów niż my tutaj już ślęczało w swoich klimatyzowanych laboratoriach, aby potwierdzić jego śmiercionośność i tyle samo po drugiej stronie świata wyrabiało swoje nadgodziny nad innymi probówkami próbując udowodnić, że kajzereczka z masełkiem do porannej jajeczniczki nie wywoła nagłej śmierci (za wyjatkiem osób ze zdiagnozowaną nietolerancją lub celiakią, oni mają przerąbane jak stąd na Księżyc i z powrotem).
No dobra, w imię zen, jing i jang i ogólnej prewencji przed popadnięciem w szaleństwo z braku pustych węglowodanów, zadecydowałam ograniczyć ten Gluten z Piekła Rodem całkiem znacząco, ale nie wyeliminować, z efektem takim, że mój brzuch nie wygląda już jakby miał z niego zaraz wyskoczyć Obcy. Anyway, mądrząc się w kwestii zdrowego odżywiania, rzeknę co następuje: każdy jest indywidualnością i to co służy jednemu, nie musi drugiemu. Najlepiej sprawdzić co działa na sobie... drogą autopsji. Siostro, skalpel.

Witam Państwa serdecznie, te śliczne naleśniczunie na pewno ukontentują kobiety w trakcie "tych dni", wariatów, którzy jedzą wszystko bez glutenu, mleka i cukru, ale także i tych, którzy dopiero chcą dołączyć do tego zacnego obłąkanego grona, jednym słowem są dla wszystkich. Naleśniki są i to czekoladowe, o, taka rozpusta! Te bestie z mąk bezglutenowych połamią Ci się jak 90latek schodzący ze schodów do Metra Centrum, jeśli nie masz pojęcia jakim ruchem je załatwić, ale moje turbonaleśniory są takie turbo, że będą cacy elastyczne, pachnące i smaczne zupełnie jak te wypchane glutenem.
Żeby nie było za mało czekoladowo, nadziejemy naleśniki FITnutellą. Wiem, wiem, nie będzie AŻ TAK DOBRA jak ta z olejem palmowym, ale zanim zaczniesz marudzić, że to wegesyf, spróbuj, jest pyszna! Bierz miskę i jadymy...


Składniki na 1 porcję (ok. 4 cienkie naleśniki):
1 jajko
1 opakowanie budyniu czekoladowego
1 łyżka mąki ryżowej
1/2 szklanki mleka roślinnego (ew. odrobina wody w razie potrzeby)
1 łyżeczka erytrolu (lub dowolne inne słodzidło)

Przygotowanie:

Zmiksuj wszystko i usmaż, jeśli zajdzie potrzeba, na odrobinie oleju kokosowego.
Naleśniki nadziej twarożkiem kokosowym, ulubionymi owocami, masłem orzechowym czy FITnutellą z przepisu poniżej!


Składniki na FITnutellę:

1/2 dojrzałego awokado
1 dojrzały banan
1 łyżka masła orzechowego
2 czubate łyżki kakao

Przygotowanie:

Zblenduj wszystkie składniki na gładziutką masę.
Im dojrzalszy banan, tym słodsza będzie Twoja nutella. Możesz dodać więcej kakao oraz słodzik, czy odżywkę białkową, wedle własnego smaku. Eksperymentuj!






Smacznego!
Patsycatsy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Instagram