24.04.2014

Best Picks: Chanel flats

Tworzę serię postów pt. „Best Picks”, aby przekonać Was, że warto czasem zajrzeć do second-handu. Przy odrobinie cierpliwości i motywacji do wstawania rano (ach, świeżutka dostawa!) wierzcie mi, można w tych przerażających dla niektórych czeluściach wyszperać najprawdziwsze perełki! Pomimo że rzeczy są z drugiej ręki, znajdziecie także te absolutnie nowiutkie, jeszcze z metkami, praktycznie za bezcen! Aby Wam to udowodnić i rozbudzić chętkę na mały shopping, dzielę się z Wami swoimi najlepszymi łupami!

Dzisiejszy Best Pick to buty sygnowane marką Chanel. Kupiłam je kilka lat temu w stanie IDEALNYM w second handzie. Zdjęcia przedstawiają stan na dzień dzisiejszy, sporo je nosiłam, ponieważ są nie tylko ładne i wykonane w całości z mięciuteńkiej skóry, ale przede wszystkim są w rozmiarze 36,5, czyli doskonałym (mój odwieczny problem: 36, czy 37? Jedne za małe, drugie za duże. I weź człowieku coś poradź na to?!)

Długo przekopywałam internet, aby rozgryźć zagadkę ich autentyczności. I szczerze powiem, że jestem zbyt mało kompetentna, aby wydać werdykt. Balleriny od Chanel w większości przypadków powinny mieć napis czarny, ale zdarzały się też złote, często w modelach vintage, tak jak w mojej parze. Miejsce produkcji również się zgadza. Jakość skóry i wykonania butów pozostaje bez zarzutu. Na podeszwie drugiego buta jest zamalowane na czarno logo CC, co okazuje się być formalnym sposobem oznaczania butów z drugiej ręki, najprawdopodobniej autentycznych.
Będę wdzięczna za porady jak ostatecznie rozwiać wątpliwości!

Best Pick: Balleriny. Chanel.
Zapłaciłam: 12 zł

Zachęcam do komentowania!
Wasza Patsycatsy

English version:
I created  a “Best Picks” series of blog posts to encourage you to drop in a second-hand shop from time to time. With a little patience and motivation to get up early (ah, fresh delivery!), believe me, you may dig out a real treasure! Despite the fact that goods there are second-hand, you may buy totally new things with price tags attached! All these for a song! To prove you that, I’m sharing my best picks with you!

Today's Best Pick are Chanel ballerinas. I bought them a couple of years ago in a second-hand shop. When I bought them, they were brand new. Pictures show their present condition, I wear them often so they''ve lost their perfection. They're not only beautiful, but also made entirely of a soft leather and in 36,5 size, which is the only size that fits me perfectly (My biggest problem: 36 or 37? One is too small, the latter to big. What I am supposed to do?)
I've been digging through the whole Internet to answer the question about their authenticity and I must say that I;m not competent enough to give the final verdict. Chanel flats, in most cases, have black label inside the shoe, but golden are also possible, often in vintage models, as mine. The place of manufacturing seems to be ok, the quality of leather and the shoe as a whole, as well. "If you see a black mark drawn across a label that otherwise meets all of the above criteria, then the shoe is most likely the real thing.  The black mark across the label is a sanctioned way of indicating that the shoes are secondhand".  (source:articlesbase.com) This black mark appears on the sole of the other shoe of mine.
I'll be grateful for any advice to help me to solve the mystery!

Best Pick: Chanel flats
Paid: 12 zł (2.8€)

Don’t hesistate to leave a comment!
Your Patsycatsy








FOLLOW ME ON FACEBOOK AND STAY UP TO DATE WITH WEARINGTODAY OUTFITS, BEST PICKS AND FASHION NEWS!


Zapraszam do odwiedzenia mojej galerii online na www.pati-szonek.deviantart.com gdzie znajdziecie fotografie i rysunki mojego autorstwa!

Visit my online gallery on www.pati-szonek.deviantart.com where  you can find photographs and drawings made by myself!

04.04.2014

Wiosenno-zimowa herbatka ozdrowieniowa

Rzadko choruję, ale teraz wyjątkowo dokuczliwie padłam ofiarą sezonu przeziębieniowego i od 3 tygodni nie mogę do końca wyzdrowieć. Leczę się różnymi sposobami, a mój ulubiony to leczenie herbatą. Jestem herbacianym potworem. Być może herbata sama w sobie nie ma działania uleczającego, ale na pewno troszeczkę ulecza moją duszę uziemioną na kolejny weekend w domu. :)
Próbowaliście zapewne kiedyś tzw. herbaty zimowej. Ja piję ją nie tylko w zimie. Podczas wiosennej epidemii jej zdrowotny wpływ również będzie nieoceniony. Sok malinowy, miód, pomarańcza, imbir, goździki - dlaczego tak pozytywnie wpływają na samopoczucie? Bo herbata mająca je w składzie jest nie tylko pyszna, ale i lecznicza!

Dlaczego wiosenno-zimowa herbatka ozdrowieniowa jest dobra na przeziębienie? Ano dlatego, bo zawiera:

Sok malinowy, który działa rozgrzewająco, napotnie. Zawiera potas, magnez i wapń oraz polifenole, czyli inaczej przeciwutleniacze a więc neutralizuje wolne rodniki i sprzyja podniesieniu odporności. Najlepszy jest ten domowej roboty - bez polepszaczy i barwników. W lecie, kiedy trwa sezon malinowy, koniecznie zróbcie sobie kilka słoiczków tego, pachnącego, pysznego soku. To naprawdę nietrudne!

Miód, był używany jako lekarstwo już w starożytności. Naukowcy potwierdzają, że wystarczy jeść przez 30 dni łyżkę miodu dziennie, a odporność znacznie się poprawi. Miód, zwłaszcza spadziowy, jest potężnym orężem w walce z bakteriami, dlatego ułatwia leczenie infekcji dróg oddechowych. Puchatek doskonale wiedział co jeść, aby być zdrowym misiem :)

Imbir ma szereg cudownych właściwości, takich jak łagodzenie mdłości, ułatwianie trawienie. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym, rozgrzewającym i odkażającym pomaga leczyć infekcje, łagodzi migreny, pms, zwiększa koncentrację... Wymieniać dalej?

Pomarańcza to istna bomba witaminowa. Witamina C wspaniale wzmacniająca odporność, zostanie lepiej przyswojona, jeśli będziesz jeść pomarańcze wraz z białą częścią skórki, która zawiera flawonoidy wzmacniające działanie tej witaminy. Poza tym, pomarańcze zawierają dużo błonnika przyspieszającego przemianę materii, potasu regulującego ciśnienie krwi i kwasu foliowego korzystnego dla skóry.

Goździki to nierozkwitłe, wysuszone pąki drzewa goździkowego. Uśmierzają ból i są doskonałym lekiem na rozmaite zakażenia. Posiadają mnóstwo antyoksydantów, witaminy K i C, magnezu, wapnia i manganu wzmacniającego kości i kwasu omega-3 wspomagającego odporność. Olej z pąków zawiera eugenol, silną substancję przeciwgrzybiczą i przeciwzapalną.

Czy można sobie wyobrazić lepszą kombinację składników przeciwprzeziębieniowych? Nie ma na co czekać, robimy herbatę!



Składniki: ulubiona czarna herbata; sok malinowy; gruby plaster pomarańczy; plaster świeżego imbiru; miód; kilka gożdzików; cynamon (opcjonalnie)

Przygotowanie:

1. Zaparz swoją ulubioną czarną herbatę. Ja wybrałam Tetley Earl Grey Intensive.




2. Do gorącej herbaty wlej trochę soku malinowego i dodaj miód. Dobrze zamieszaj. Nie podaję konkretnej ilości, bo poziom słodkości zależy od upodobań :)





3. Dodaj gruby plaster pomarańczy ze skórką i plaster imbiru, dorzuć goździki i szczyptę cynamonu, jeśli masz ochotę. Uprzednio pamiętaj, aby dobrze wyszorować pomarańczę!




4. Pij póki gorące, wtedy wspaniale rozgrzewa.





Smacznej i zdrowej kuracji herbatką uzdrowieńczą!

Wasza chorująca, ale wytrwale walcząca Patsycatsy.


FOLLOW ME ON FACEBOOK AND STAY UP TO DATE WITH WEARINGTODAY OUTFITS, BEST PICKS AND FASHION NEWS!



Zapraszam do odwiedzenia mojej galerii online na www.pati-szonek.deviantart.com gdzie znajdziecie fotografie i rysunki mojego autorstwa!

Visit my online gallery on www.pati-szonek.deviantart.com where  you can find photographs and drawings made by myself!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Instagram